18:08

Sałatka a'la grecka


W zasadzie sałatka powstała trochę z zachcianek ciążowych czyli: feta! i oliwki czarne!


2 garście mixu sałat
2 pomidory (u mnie czekoladowe)
0,5 cebuli
ser sałatkowy a'la feta 2/3 kostki
czarne oliwki
oliwa z oliwek


Uwagi:
W sezonie proponuję dać zwykłe polskie pomidory :) np malinowe :)
Do sałatki można dodać jeszcze ogórka, paprykę, a zamiast oliwy dać sos winegret lub dowolny inny, jakiś nasz ulubiony.

10:01

Pudding z tapioki


Chciałam połączyć ten prosty pudding z czekoladowym musem z aquafaby (wody z gotowania ciecierzycy). Ale oczywiście nie wyszło :) Piana nie chciała się ubić, a blender z możliwością ubijania piany się mocno przegrzał. Spróbowałam podłączyć mikser, ale nadal nic z tego. Może innym razem się uda :)


Przepis na 4 porcje (ze zdjęcia):

0,5 litra mleka (u mnie zwykłe krowie)
1/3 szklanki kuleczek tapioki
2 łyżki cukru./ksylitolu

Zagotowujemy mleko. Dodajemy cukier i tapiokę. Gotujemy ok 30min na małym ogniu, dosyć często mieszając. Całość wydawała mi się jeszcze dosyć rzadka, więc studziłam w garnku w którym się gotowało. Całość pięknie zgęstniała, dobrze wymieszałam i nałożyłam do pojemniczków.

Uwagi:
Jest to przepis podstawowy. Następnym razem trochę pokombinuję, np z kakao, z domowym mlekiem kokosowym lub z musem owocowym, czy z cynamonem/ziarnami wanilii.
Smakowało trochę jak zwykły budyń, tylko te kuleczki w ustach to śmieszne uczucie :)




16:25

Nietypowe ciasto owocowe




Oryginalny przepis pochodzi z bloga: blwmama.pl

Jako, że robiłam już kiedyś (i nie raz) ciasto czekoladowe z fasoli i wszystkim bardzo smakowało, to stwierdziłam, że koniecznie muszę wypróbować i ten przepis na szarlotkę z cieciorki :)

Przepis już po moich zmianach: 
(na 1 keksówkę)

1 puszka ciecierzycy
2 dojrzałe banany z dużą ilością ciemnych plamek 
1 duża marchewka (surowa)
1 jabłko (u mnie: melaroza)
1 jajko
1 łyżka oleju 
3/4 szklanki mąki kukurydzianej
cynamon
podlaska przyprawa do pierników i innych ciast
imbir suszony mielony




Ciecierzycę odsączam (zachowując wodę z ciecierzycy do innego przepisu) i blenduję ją razem z jajkiem i bananami. Jabłko i marchew ścieram na tarce o dużych oczkach i dodaję do masy z ciecierzycy. Dobrze mieszam, dodaję olej i ulubione przyprawy na oko, mieszam i stopniowo mieszając (łyżką) dodaje przesianą mąkę. Całość dobrze mieszam, ale nie jest to trudne, bo masa jest dosyć wdzięczna. Piekę w nagrzanym piekarniku 45-50min. w 160st. z termoobiegiem (góra-dół).

Przed krojeniem ostudzić. Tak jak i brownie z fasoli, najbardziej mi smakuje takie prosto z lodówki.

Uwagi: 
Ciasto jest mało wyraziste i niezbyt słodkie, jeśli chcemy bardziej słodkie proponuję dosłodzić :)
Polałam rozpuszczoną ciemną czekoladą z chilli. I to był strzał w dziesiątkę, bo polewa nadała ciastu charakteru.




Tak, wiem, że bardzo dawno mnie tutaj nie było, za co przepraszam, ale i.. nie jest mi z tego powodu bardzo przykro :) Bardzo dużo się działo w moim życiu w tym czasie. Jeśli gotowałam to już z umieszczonych tu przepisów lub gotowce lub improwizacja całkowita. Mieszkałam za granicą, więc dostęp do kuchni jak i dobrych składników w cenie nie za miliony był mocno utrudniony :)
Na ten moment, nadal dużo się dzieje w moim życiu, ale... myślę, że powrót do bloga to w końcu dobry pomysł :) Niedługo zostanę mamą i myślę, że przyda mi się jakaś odskocznia od codzienności :) Chociaż pewnie nie do końca. Na pewno pojawi się sporo nowych i ciekawych pomysłów, pewnie sporo też będzie takich na szybko :) Ale i zdrowych (pewnie nie zawsze, ale... postaramy się), żeby w miarę wrócić do formy po ciąży a później wprowadzać małemu zdrowe posiłki :) 


Tu na zdjęciu ze skyrem jagodowym :)

22:40

Krem paprykowy

Coś fajnego, czyli obiad który (prawie) sam się robi. Zupa jednocześnie lekka ale i sycąca.


4 papryki
2 szklanki wody
700ml passaty pomidorowej
oregano, tymianek, bazylia
papryka słodka, papryka wędzona

Papryki umyć, wykroić gniazda nasienne. Pokroić. Wrzucić do garnka, dołożyć pozostałe składniki. Całość gotujemy pod przykryciem 40min. Blendujemy i gotowe :)


Zupy wyszło ok 4 porcje
Końcówkę zupy można podać jako sos do ryby lub mięsa :)

15:09

Naleśniki ze szpinakiem i łososiem


Naleśniki ze szpinakiem już robiłam - Klik !
A parę tygodni temu w Gdyni jadłam najlepsze naleśniki z grillowanym Łosiem i serkiem koperkowym <3
Pomyślałam, że trzeba by sprawdzić co wyjdzie z połączenia szpinaku i łososia. I oto co wyszło :)




Naleśniki - przepis podstawowy:
1 szklanka mleka
1 szklanka wody
1,5 szklanki mąki pszennej
3 jajka + 3 szczypty soli
5-6 lyżek oleju



Składniki na naleśniki dobrze ze sobą wymieszać (trzepaczką lub mikserem). Odstawić na godzinę (conajmniej na 30min). Smażyć na patelni naleśniki z obu stron.
* przed 1 naleśnikiem mimo dodania oleju do ciasta dobrze jest natłuścić lekko patelnie
** usmażone naleśniki układałam na duży talerz i przykrywałam głębokim talerzem. Po usmażeniu ostatniego jeszcze chwile zostawiłam przykryte. Odwróciłam talerze tak, by głęboki był na spodzie.

Farsz (na 4-5 naleśników)
500g szpinaku mrożonego
sól, pieprz biały, czosnek granulowany
0,5 szklanki wody
2 łyżki śmietany
2 puszki łososia (w wodzie)*













Na patelnie przerzucić szpinak, rozmrozić dolać wodę i dusić, przyprawić pieprzem, czosnkiem, solą. Dołożyć śmietanę, dobrze wymieszać, dusić jeszcze chwile na bardzo małym ogniu, aby się śmietana nie zważyła.




Jeśli nie chcemy używać łososia z puszki tylko świeży, posolić i popieprzyć, odstawić na 30min. Gotować na parze ok. 20min. Rozdrobnić.

Usmażone naleśniki posmarować sosem szpinakowym i położyć łososia.Złożyć w trójkąty. Podsmażyć na niewielkiej ilości masła klarowanego.



Uwagi:
Przy smażeniu naleśników już z farszem, trzeba uważać przy przewracaniu, bo są bardzo delikatne.
Bardzo dobre, to lubię <3

14:28

Surówka koperkowa


1/4 główki kapusty (duuużej główki)
1 pęczek koperku
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżeczka cukru/miodu/suropu klonowego
3 łyżki oleju rzepakowego
sól, pieprz ziołowy

Kapustę zszatkować do miski, posolić, odstawić na godzinę. Koperek drobno pokroić. Dorzucić do kapusty. Dodać sok z cytryny (lub ocet jabłkowy), 1 łyżeczkę cukru, olej  oraz pieprz ziołowy. Dobrze wszystko wymieszać, w razie potrzeby dodać cukru lub soku z cytryny. Zostawić na 30min.

Niezjedzona surówkę przechowuje przykrytą w lodówce, do 3 dni.
Mnie najlepiej smakuje na drugi dzień.




19:04

Makaron z dyni :)




1 dynia makaronowa
olej rzepakowy
sól, pieprz


Dynię umyć, przekroić wzdłuż, pestki z włóknami wyjąć. Posolić, popieprzyć i skropić olejem. Włożyć do nagrzanego piekarnika do 170stopni. Piekłam ok40min w 150st z termoobiegiem


Taki makaron dobry był sam w sobie :)
Część podałam z sosem pomidorowym co został od pizzy, a część samodzielnie :)
Chwilę przed wyjęciem (lub zaraz po ) można posypać serem mozzarella lub w wersji wege - płatkami drożdży nieaktywnych


- Wyszły 2-3 porcje, samodzielnego dania. Jeśli dodamy np kurczaka to i na 4 osoby powinno starczyć
- Dynia makaronowa ma bardziej wyrazisty smak niż inne dynie, nie jest również aż tak słodka
- Pestki dyni zjedliśmy na surowo :) bez obierania, prażenia czy przyprawiania :) Bo takie mięciutkie były :)

Copyright © 2014 Między Niebem, a Kuchnią... , Blogger